sobota, 9 sierpnia 2014

Jacy są ci przebudzeni cz.2.

Jak wiecie z części pierwszej, 
przeanalizowałam tylko jedną osobę podającą się za przebudzoną.
Jeśli nie wiecie to zapraszam do części pierwszej.
Teraz zajmę się innymi przebudzonymi.
Czy tacy w ogóle są, czy nie?
Co oznacza sama  nazwa ,,przebudzenie,, ?
Jaka jest facebookowa grupa Przebudzenie?
Czy tam można znaleźć przebudzonych?

Zdjęcie zabrane z tej strony
Zacznę od nazwy czyli od samego początku.
Nazwa niestety kojarzy mi się ze spaniem i dlatego zastanawiam się, kto ją wymyślił.
Kto pierwszy i dlaczego użył tej nazwy?
Czy to był Antoni de Mello?
A może to nie jego wina, ale tłumacza?
Zdjęłam książkę z półki i sprawdziłam jej oryginalny angielski tytuł.
Brzmi tak: Awareness.
Co oznacza to słowo?
Jakie może mieć znaczenie po polsku, 
bo jak wiadomo często angielskie słowa mogą mieć kilka znaczeń.
Sprawdzam więc w słowniku znaczenia.
Świadomość, tak to brzmi wg tego słownika.
Jak w innych?
W następnym to też świadomość.
W trzecim to samo. Świadomość.
Jednak to nie Antoni tylko polski tłumacz wymyślił taką nazwę.
Zamiast świadomość, przebudzenie.
Pewnie powiecie teraz, że to nie ma znaczenia, jak co się nazywa.
Niezupełnie, znaczenie ma, bo co innego znaczy świadomość, a co innego przebudzenie.
Dla mnie. Podkreślam te dwa słowa. Tak jest dla mnie.
Z czym mi się kojarzy przebudzenie?
Z niczym złym.
Mówiąc, myśląc o tym słowie widzę siebie.
Śpię i śnię jakiś miły sen np. o moich igraszkach łóżkowych z atrakcyjnym facetem.
Sen zostaje nagle przerwany telefonem od, powiedzmy, Ciotki Paszczaka.
Jestem przebudzona. Ledwo mówię. Myślami błądzę wokół swojego snu.
Jakoś udaje mi się rozmowę skończyć i do snu wrócić.
Takie jest dla mnie to słowo.
Chwilowe wyjście ze snu i szybki powrót do niego.
Jeśli już porównywać świadomość do snu, to znacznie lepsze jest słowo obudzenie.
Gdy już się obudzę, wstaję z łóżka, myję się, ubieram i nie wracam do snu.
Ktoś może się oczywiście przyczepić, że przecież następnej nocy znów wrócę.
Wrócę, ale obudzę się znów. Nie będę żyła we śnie, ale w rzeczywistości.
Natomiast przebudzenie to dla mnie tylko chwila między jednym snem, a drugim.
Nie będę tych snów pamiętać jak już się obudzę.
Stan obudzenia bardziej pasuje do świadomości.
Jeśli to słowo źle brzmiało dla tłumacza, to dlaczego nie zostawił oryginalnego?
Świadomość. Tak powinien brzmieć ten tytuł.
Wtedy nie miałabym się czego czepiać i nie napisałabym tego, co teraz piszę.
Czy ludzie w grupie Przebudzenie wiedzą o tym?
Sądzę, że nie. Inaczej grupa nie nazywałaby się Przebudzenie.
Czy ludzie w tej grupie są przebudzeni?
Zanim przejdę do konkretnej odpowiedzi, 
podzielę się z Wami moimi refleksjami na temat grupy.
Toczą się tu różne rozmowy.
A to o kobiecie i ogólnie kobietach materialistkach,  o tańcu, który podobno ma przebudzić czakrę podstawy. Dalej o erotycznym tańcu na wizji, o Jezusie i o tym, co powiedział.
O ucieczce od siebie samego, o kobiecie, co kupę w markecie zrobiła i itd., itp.
Zastanówcie się teraz, czy któryś z tych tematów ma związek z przebudzeniem inaczej życiem w świadomości? Ma czy nie ma?
Mnie te tematy i te rozmowy w grupie nazwanej Przebudzenie przypominają 
głupie kawiarniane gadki albo gadki prowadzone w pubie 
albo na dworcu w barze szybkiej obsługi czyli wszędzie tam, 
gdzie można zamówić kawę, piwo, wino, kawałek ciastka i inne tego typu przekąski.
Gdybyście poszli w takie miejsce z pewnością znaleźli by się tacy, z którymi można byłoby tak sobie popaplać, udając przy tym niezwykle mądrą osobę. 
Od czasu do czasu zaszokować rozmówcę jakimś
brzydkim, chamskim słowem lub własną, ułożoną przez siebie głupią mantrą.
W końcu, gdy ktoś jest przebudzony może robić, co mu się podoba. 
Tym bardziej jeśli są to tylko słowa. Ma prawo używać jakich chce i kiedy chce. 
Jest już na takim poziomie rozwoju, że mu wolno, a jeśli Tobie się to nie podoba 
widocznie nie dojrzałeś do tego poziomu. 
Zawsze możesz odejść. Wyjść z kawiarni p.t. ,,Przebudzenie,,.
I rzeczywiście są tacy, którzy odchodzą. 
Nie wytrzymują atmosfery luzu i gadania dla samego gadania.
Są więc w tej grupie przebudzeni?
Rozmawiają o przebudzeniu?
Moja odpowiedź brzmi. Nie.
W grupie są zwykli ludzie pragnący przebudzenia. 
Ludzie, którym się wydaje, że coś takiego da im trwałe szczęście i radość. 
Ludzie, którzy mają już dość smutku i swojej ogólnej niewiedzy 
na temat siebie i swojego życia. Ludzie pragnący wielkiej mocy, 
która pozwoli im zrobić wszystko np. poderwać dotychczas niechętną dla nich sąsiadkę, 
zabić ,,złą,, osobę, polatać nad osiedlem, znikać, przechodzić przez drzwi 
i wchodzić do pancernej kasy z dużą ilością gotówki i spełniać wszystkie swoje zachcianki.
Dla nich przebudzenie jest właśnie tym cudownym stanem całkowitej wolności i możliwości robienia, co się chce. Stanem wiecznego szczęścia i radości.
Porównują się przy tym z tymi, którzy podobno są przebudzeni.
Używam słowa podobno, bo przecież nie wiem jak jest naprawdę.
Ci wszyscy mistrzowie, guru, oświeceni nauczyciele są tacy uśmiechnięci i wyluzowani, 
gdy przekazują nam swoje nauki. 
Kto by nie chciał być właśnie taki?
Przejdę teraz do ostatniego pytania.
Czy są? Czy istnieją przebudzeni czyli tak naprawdę obudzeni i w pełni świadomi?
Myślę, że tak.
Różnica między nimi jest taka, że nie nie gadają po próżnicy i o byle czym. 
Nie rzucają głupimi słowami, historyjkami i innymi pierdółkami, 
którymi zajmują się zazwyczaj kawiarniane plotkary. 
Na koniec dodam oczywiście, że wszystko, co napisałam, 
to moje osobiste, subiektywne zdanie.
Każdy może, ma prawo nie zgodzić się ze mną.
 
 

4 komentarze:

  1. fajny tekst, chociaż długo się czyta to fajnie, że dzielisz się swoimi spostrzeżeniami na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta grupa z F, nie ma nic wspólnego z prawdziwym przebudzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt. Trochę się rozpisałam. Może niepotrzebnie, ale czasem już tak mam, że albo gadam albo piszę bez końca.
    Kalista masz rację to jest zwyczajna kawiarnia grupa i nic więcej. Jednak jak komuś to odpowiada to dobrze. Widocznie czegoś takiego potrzebuje. Mnie raczej takie paplanie nie jest potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam za błąd. Miało być kawiarniana grupa, a nie kawiarnia grupa.

    OdpowiedzUsuń