piątek, 24 czerwca 2016

Emocje w krótkiej formie.

Nadszedł czas na wiersze, te najnowsze, napisane przeze mnie.
Są podobnie jak opowiadania na Facebooku.
Ci z Was, którzy są moimi znajomymi pewnie je znają, podobnie jak opowiadania. Może chętnie przeczytają jeszcze raz.
Innym teraz je przedstawiam, życząc miłej lektury.


Muzyka słów niewypowiedzianych
brzmi we wszystkich atomach,
gdy twoje wargi
dotykają moich.
 



Niektóre wiersze
są jak proza
całkiem niewydarzona.
Słowa zmielone
w pasztety
z jabłek
niedojrzałych.
Prawdziwe
jak śmieci
pozostawione
nie wiadomo przez kogo.
Proszę was nauczyciele
dajcie mi spokój.
 















Stoimy na ulicy,
gdy nasze wargi,
nasze języki
smakują się nawzajem.
Palce twoje i moje
gorące
spieszą
by poznać kształt szyi
piersi
bioder.
Tak blisko
i tak daleko
by dobrze cię poczuć.
Prowadzisz mnie swoją ciszą
tam, gdzie znikną
ubrania i pozory.
Nasze ciała
staną się
namiętną jednością.
Chwila rozciągnie się
w nieskończoność.
  

 
Nasze ciała splecione
o północy
tańczą swój taniec
w mroku nocy.
Gdzieś obok
w ogromnym bloku
ludzie śnią
o sercach czekoladowych.
Gwiazdy płoną.
Istoty z Księżyca
rzucają na Ziemię
radości kamienie.
W ich blasku
nasza miłość staje się wieczna.

  

Cienistą aleją
idę
nie wiadomo dokąd.
Żal i smutek
za mną suną
jak nieodłączni przyjaciele.
Między drzewami mrok
niebiesko szary.
Szukam cię
bardzo ograniczonym
wzrokiem.
Jestem już zmęczona.
Położę się tu obok
w trochę bledszym cieniu.
Zasnę.
Zapomnę
Uwolnię się od siebie.

I to na tyle dzisiaj. Następne wiersze wkrótce.
Pozdrawiam, Ania.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz