piątek, 30 września 2016

Ludzie i ich kolory.

Niedawno odkryłam nową stronę o sztuce.
Nową dla mnie. Dla wielu z Was,
tych zainteresowanych tematem,
być może już starą i nieaktualną.

Nie widzę na niej, przynajmniej na razie
wpisów z obecnego 2016 roku.

Nie to jednak jest ważne,
ale jej treść i wpływ, 
jaki miała, ma na mnie. 

Obraz z odkrytej przeze mnie strony. 
 
Jestem tu w czerwonym raju.
Oni się mną zachwycają,
a ja tonę.
Krzykiem próbuję
twoją uwagę schwytać,
byś spojrzał,
byś mnie uratował.

Obraz zabrany stąd. 

 Seks z tobą
budzi kolory
na powierzchni mojej
i twojej skóry.
One też łączą się 
ze sobą.
Tworzą miasta,
wsie, rzeki, tunele.
Gubię się
i odnajduję
zupełnie inna i nowa.
 

Obraz ze strony.

Jestem głodny
nieuleczalnym głodem.
Mogę jeść każdą chwilę.
Trawię żołądkiem krowy,
a może hipopotama.
Biorę, liżę, połykam.
Wszystko we mnie znika
niezupełnie strawione.
Tylko pragnienie 
wciąż to samo.
Żądza, która mnie dusi,
męczy, pożera.

Obraz stąd.

Mam na imię 
Lenistwo.
Leżę, odpoczywam.
Czasem stroję
miny do lustra.
Czasem się śmieję.
Czasem coś śnię.
Zazwyczaj trwam
nieporuszona
wśród kwiatów.
Nie jestem ani słodka
ani słona,
tylko zamyślona.

Obraz ze strony.

W szale namiętności
po raz pierwszy,
po raz drugi,
po raz enty
tej wiosny, lata
jesieni, zimy.
Wciąż inaczej, 
wciąż od nowa
radość moja kolorowa. 

P. S. Autorem obrazów jest Dominik Jasiński.
Strona, którą odkryłam i do której link
podałam na początku, zawiera ciekawy,
przeprowadzony z nim wywiad.
Był to punkt wyjścia do moich dalszych
poszukiwań innych obrazów tego malarza.
 



 


 

 

 

2 komentarze: