wtorek, 24 października 2017

Jesienne być czy nie być.

Pewna pani zapytała mnie za co lubię jesień. Ciężka sprawa, bo tak naprawdę nie lubię jesieni. Robi się wtedy jakoś mroczno, cicho, smutno, ale, ale czy na pewno jesień nie ma żadnych uroczych stron?! Usiadłam. Pomyślałam, a poniżej prezentuję efekt moich refleksji. 


Jesienią, gdy słońce świeci,
chcę być całą sobą
w żółtych cieniach
przez liście rzuconych.
Zawisnąć choć na chwilę
w pomarańczowych odblaskach
na drzewach,
w rudym futrze wiewiórki.
Jednak gdy deszcz zacznie padać,
chcę zasnąć na wieki
lub tylko przeczekać 
do zieleni wiosny.


 Deszcz na kawałki mnie rozrywa,
 części znane i nieznane,
 nierozumiane,
 zapomniane.
 Chcę przestać istnieć.


  Czas jest iluzją,
  powiedz sobie, 
  gdy znów ci każą,
  przesunąć zegar 
  do tyłu,
  do przodu.
  Jesień jak czas nie istnieje.
  Jedynie snuje  się po głowie
  i w snach szaleje. 


   Ławka, na której siedziałeś,
   stoi pusta,
   zimna, opuszczona,
   pokryta mgłą zapomnienia.
   Tęskni jak ja
   za twoim dotykiem,
   oddechem.
   Wzdycha.
   Płacze razem 
   z deszczem.
   W słońcu
   się ożywia
   na chwilę.
   Przypomina sobie lato.
   Jeśli wrócisz kiedyś,
   pamiętaj, żeby ją odwiedzić.


  Sama nie wiem,
  dlaczego ja nie lubię
  jesieni.
  Za deszcz?
  Za smutek?
  Tęsknotę za cieniem
  czegoś, co odeszło?
  Za ludzkie 
  skrzywione miny?
  A może za szarą kurtkę?
  Za czapkę i szalik,
  które czekają
  na mnie w szufladzie?
  Za dzień krótki?
  Za mgłę?
  Za ostrożny słońca blask?
  Ach, to takie trudne,
  ale staram się
  spojrzeć na jesieni
  barwną stronę.


P. S. I tyle moich refleksji. Podobały Wam się? Lubicie czytać moje wiersze? Może podzielicie się ze mną własnymi refleksjami na temat jesieni.

Nie muszę chyba powtarzać, że wszystkie komentarze mile widziane.
  




16 komentarzy:

  1. A ja lubię jesień. Za kolory, za mgłę, za ciepły szalik, szelest liści, krople deszczu... i twoje wiersze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ostatnie najbardziej mi się podobało. Na pewno jeszcze nie raz się pojawią jakieś moje wierszowane refleksje.
    Naprawdę lubisz krople deszczu? Szelest liści owszem ja też, ale krople deszczu, ciekawe. I ta mgła też ciekawe. Jesteś romantyczką Karolino.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny, nostalgiczny wiersz Aniu. Kocham jesień za jej blaski i cienie. Chociaż jak piszesz nie lubisz jesieni to jednak piszesz o niej pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję. Cieszę się, że Ci się podobało.
    Ja jednak lubię tylko za blaski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesienne refleksje są tak zróżnicowane gdy się człowiek zapatrzy na Anię. Dostrzega rudzielca w deszczu na ławeczce zapomnianej, aż do wiosny tej z wybujałą zielenią oraz widzi poetkę ubarwioną złotą polską jesienią. Z fantazynie włożoną czapeczką i szalikiem co nie zasłania szyi szczelnie we mgle i deszczu wraca do domu by pisać wiersze jesienne.
    Pani Anno, wspaniała poezja odganiająca smutek i przygnębienie - odczuwam przyjemność i zadowolenie.
    Wiele serdeczności.
    Ukłony i byle do wiosny!
    Pozdrawiam! KN

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Cieszę się, że się podobało. Zapraszam do innych wierszy i opowieści również.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Piękny wiersz. Ja lubię każdą porę roku, bo w każdej z nich ma swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Teoretycznie i dla mnie każda. W praktyce różnie bywa.

      Usuń
  7. Jestem zachwycona Twoimi wierszami... Są przepiękne... Lubię jesień, zawsze lubiłam, ciepłe swetry i skarpety, bliskość łóżka i nostalgię, romantyzm, który mi się włącza chociaż nie raz sobie obiecuję, że tak nie będzie :) A później napawam się tymi chwilami przesadnego myślenia lub odwrotnie, nie myślenia żadnego :) Chyba też po prostu nauczyłam się akceptować wszystkie pory roku i staram godzić z upływającym czasem, o którym spadające liście nieuchronnie przypominają... Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się bardzo, że moje wiersze Ci się podobały. Dziękuję, że podzieliłaś się swoimi refleksjami dotyczącymi tej pory roku. Rzeczywiście daje do myślenia. Poza tym można odpocząć i poczytać. Moja ulubiona czynność. Nie ma też tak jak latem presji wyjazdu. To znaczy nikt już nie mówi, że za chwilę gdzieś pojedzie, w jakieś piękne miejsce, a ty się nie zastanawiasz, a co ze mną, pojadę, nie pojadę i gdzie i jak będzie i znów to pakowanie. Dlatego warto lubić jesień za odpoczynek między innymi od wyjazdów i za możliwość siedzenia i czytania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesień jest piękna! Przyciąga swoimi barwami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Co jak co, ale barwy jesieni są wspaniałe.

      Usuń
  10. Dla mnie jesień to wyciszenie. Wyhamowanie z gwarnego lata i taki przejściowy czas do zimy. Czasami ją lubię, a czasami mnie dobija pogodą. Trzeba jednak szukać piękniejszych stron, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście i stąd moje wiersze i obrazy. Nie można skupiać się tylko na tym, co nam się nie podoba.
      Z tym wyciszeniem masz rację. Nie słychać już ptaków. Tylko szelest liści pod stopami.

      Usuń