wtorek, 11 września 2018

Włóczkowy kot.

Ostatnio nachodzą mnie myśli o moich pierwszych wampirach: Augusto 
i Angelinie. Co u nich? Jak żyją po ucieczce Filipa i odejściu Wiktora?

Niestety pojęcia nie mam, kto jest autorem.

Miejsce: Świat po śmierci
Czas: Nieokreślony
Bohaterowie: Angelina - wampirzyca około 30 lat, Augusto - wampir, wiek podobny, Regina - fanka wampirów lat 40, Aleks - nieznany facet, z którym rozmawia Angelina; Toni i Tuni - bracia, spikerzy telewizyjni i nie tylko, kot.

Dialog 1.

Miejsce: Kamienica przy ulicy Wampira Draculi numer 6. Piwnica.
Wnętrze oświetla jedna słaba żarówka zwisająca na czarnym kablu z sufitu. Angelina patrząc na nią, często myśli o śmierci. Chciałaby skończyć swój głupi żywot. Głupi od czasu, gdy Augusto znalazł sobie nową przyjaciółkę i opuścił dzielone z Angeliną lokum.

Angelina pochyla się nad otwartym laptopem. Pisze z Aleksem na popularnym portalu Gadka-Szmatka. Rozmowy ze znajomym i jednocześnie obcym odciągają ją od realizacji pomysłu z samobójstwem. Poza tym sprawiają, że Angelina nie czuje panującej wokół dusznej atmosfery bałaganu i ciasnoty. Mieszkanie się zmniejszyło odkąd Augusto je opuścił, jakby było żywym, myślącym stworem i doskonale wiedziało, że wielka przestrzeń dla jednej osoby staje się zbędna. Może wywoływać niepokój. Niestety w przypadku Angeliny i tak rozmiar mieszkania nie ma znaczenia.

W każdym razie w pomieszczeniu znajduje się jedno łóżko-trumna, jedno krzesło, stolik, mała szafa i biurko z paroma książkami i laptopem. Całość utrzymana w ulubionych przez wampiry kolorach: czarnym i czerwonym. Czarny ponieważ kojarzy się ze śmiercią, czerwony, wiadomo, z krwią.

Zaglądamy Angelinie przez ramię. Widzimy pojawiające się czarne litery na białym tle. Rozmowa między Angeliną i Aleksem trwa.

Angelina: Mówiłeś, że gdzie pracujesz.
Aleks: Mówiłem, ale teraz chcę ci powiedzieć o moim śnie.
Angelina ( myśli ): Jak zwykle, gdy go o coś pytam, odwraca kota ogonem.
Angelina: Dobra, opowiedz.
Aleks: Budzę się w nocy. Znaczy, we śnie się budzę. Widzę i słyszę włączony telewizor. Dziwię się, bo wcześniej go nie było, a teraz stoi na stoliku przy łóżku. Kto go tu postawił, myślę sobie. 
Angelina: Ciekawe.
Angelina ( myśli ): Jak wszystko co mówi. Nieprawdopodobne, ale ciekawe.
Aleks: W telewizorze dwóch facetów w pogrzebowych garniturach nawija o moim życiu.
Angelina: Ooo.
Aleks: Mówią, że nadszedł czas, żeby mi powiedzieć, że jestem w świecie po śmierci. Kiedyś żyłem na Ziemi, a teraz w Sensbezsensie. I co ty na to?

Angelinę zatyka, bo jakiś czas temu śnił jej się podobny sen. W zasadzie taki sam. Telewizor na stoliku obudził ją w środku słonecznego dnia, kiedy zwykle śpi, bo jako wampir egzystuje w nocy. Dwóch mężczyzn gadało o jej życiu, kim była i kim jest. Żyła na Ziemi jak Aleks, a teraz w Sensbezsensie. Ale czy podzielić się tą informacją z Aleksem. Niby ma do niego zaufanie. Jednak nie do końca. Czuje, że Aleks coś kręci. Coś przed nią ukrywa.

Angelina: Zatkało mnie.
Aleks: Wiedziałem, że cię zatka. Najśmieszniejsze jest to, że wszystko, co mówili to prawda.
Angelina: Niemożliwe. Chyba byśmy pamiętali swoją śmierć i poprzednie życie.
Aleks: Niekoniecznie. Sądzę, że świat jest tak urządzony, żebyśmy nic nie pamiętali. Ktoś się nami zwyczajnie bawi.
Angelina: Myślisz?
Aleks: Wiem.
Angelina: Skąd.
Aleks: Nie zrozumiesz.
Angelina: Zrozumiem. Powiedz.
Aleks: W tym problem, że sama musisz dojść do prawdy.
Angelina: Jakiej prawdy?
Aleks: Dowiesz się w swoim czasie.

Dialog 2

Miejsce: Dwupiętrowy dom Reginy w dzielnicy przeznaczonej dla ludzi przy ulicy Konieczność 2.
Wnętrze pomalowane na żółto z czarnymi dodatkami. Na piętrze, gdzie w obszernym łóżku śpi Augusto, okna zasłonięte czarnymi grubymi kotarami. Augusto śni. Zbliżamy się i wchodzimy do jego snu. Panuje w nim noc, pora zwykłego życia wampirów. Augusto razem z Reginą wybierają się na nocny seans do kina.

Regina ( z uśmiechem przytula się do pleców Augusto, który próbuje zawiązać krawat na szyi ): Pamiętasz jak się poznaliśmy w kinie.
Augusto ( odsuwa się od niej ) Taa... Ale teraz mi nie przeszkadzaj, dobrze?
Regina ( całuje go w kark ): Nie przeszkadzam kochanie. Idę do kuchni napić się czegoś. Ty też chcesz?
Augusto ( zdezorientowany ): Co?
Regina: Napić się?
Augusto: Wiesz, że nie piję ludzkich napojów.
Regina: Dobra, jak sobie chcesz.

Regina chodzi po kuchni i nuci, gdy nagle jej wzrok zatrzymuje się na lodówce. Niemożliwe. Wytrzeszcza oczy. Krzyczy.

Regina: Augusto chodź tu szybko.
Augusto ( zły, bo wciąż nie zawiązał krawatu ) Co do cholery?
Regina ( pokazuje mu palcem ): Widzisz to samo, co ja?
Augusto ( zdezorientowany ): Znaczy co?
Regina ( wściekła ): Telewizor, kretynie!
Augusto ( osuwa się na taboret ): Przecież my nie mamy...
Regina: Cicho. Oni coś mówią.

Dwóch facetów ubranych w czarne garnitury uśmiecha się do Reginy i Augusto na białym pustym tle. Zarówno Regina jak i Augusto nie wiedzą co ich bardziej przeraża: mężczyźni czy panująca wokół nich biel.

Toni ( różni się piegami na nosie i trochę wyższym wzrostem od swojego brata ): Zacznijmy od ciebie Regino.
Tuni: Nie, od Augusto.
Toni: Kobiety mają pierwszeństwo.
Tuni: Nie tutaj.
Toni: Dlaczego nie?
Tuni: Bo nie. Do rzeczy, chcę ci powiedzieć Augusto.
Toni ( odpycha Tuniego w głąb ekranu ): Regino jesteś w Sensbezsensie, świecie po śmierci.
Tuni ( zasłania sobą Toniego ): Augusto kiedyś żyłeś na Ziemi, a teraz tu w świecie po śmierci. W dodatku stałeś się wampirem.
Toni ( uderza Tuniego i znów staje z przodu ): Regino wiem, że to dla ciebie trudne do uwierzenia.
Augusto: Jak to!
Regina: Niemożliwe.
Toni: Innym razem ci opowiem jak to się stało. Najważniejsze, żebyś zapamiętała, że istniejesz przez chwilę w Sensbezsensie, a potem odejdziesz.
Regina: Gdzie?
Augusto: A co ze mną?
Toni: Oboje odejdziecie do swojej ziemi obiecanej. Musicie tylko wytrwać i nie popełnić samobójstwa.

Tymczasem Tuni dochodzi do siebie. Wali pięścią Toniego. Zaczynają się bić. Obraz faluje. Ciemnieje. Znika. Augusto się budzi. Jeszcze przez chwilę pamięta swój sen. Potem wszystko się rozmazuje.

Dialog 3.

Miejsce: Piwnica, w której mieszka Angelina.

Angelina nadal pochyla się nad laptopem. Komputer traci łączność z internetem. Angelina próbuje ją odzyskać. Jej rozmowa nie może przecież skończyć się na niczym. Odwrócona tyłem do drzwi nie widzi, że do piwnicy wchodzi zrobiony na szydełku włóczkowy kot. 

Kot ze strony.

 Kot: słońce świeci dziś
         czas wreszcie wyjść na łąkę 
         nie czekaj, już chodź
Angelina ( ze strachu podskakuje i na wszelki wypadek zakłada czarne okulary ): Spadaj. 
Kot (obrażony ): No, co nie wyjdziesz z kotem na spacer?
Angelina: Na spacer to się chodzi z psem. Wynocha.
Kot ( nadal się krzywi ): Augusto powiedział, że lubisz koty.
Angelina: To się pomylił. Zaraz Augusto, widziałeś go?
Kot ( uśmiecha się z wyższością ): Nie powiem, jeśli ze mną nie wyjdziesz.
Angelina: Chyba nie wiesz kim jestem i co mogę ci zrobić jak się zaraz nie wyniesiesz!
Kot ( potulnie ): Dobra, dobra już idę.
Kot ( do siebie ): Cholera z tym się nie udało. To przez te okulary. Inaczej by wyszedł wampir paskudny.

Dialog 4.

Miejsce: Za białym ekranem telewizora.

Tuni: Widziałeś kota?
Toni: Jak miałem widzieć jak mnie w oko rąbnąłeś?
Tuni: Oj tam, oj tam.
Toni: Dla ciebie oj tam, oj tam, a mnie oko boli.
Tuni: Przyłóż sobie zimny okład ten, co go od dentysty dostałem jak mi zęba wyrywał. Kocie, kocie, gdzie jesteś?
Toni: Śpi gdzieś w kącie.

Obaj siedzą na białej kanapie. Na ekranie przed nimi pokazują się wiadomości. Gruba czarnowłosa kobieta z czarnym mikrofonem monotonnym głosem informuje, że w mieście Sensbezsens giną wampiry. Nie wiadomo dlaczego wszystkie popełniają samobójstwa, wychodząc na słońce. 

Kamera pokazuje nam spalone zwłoki. 

Tuni: Cholera, to nasz kot. 
Toni ( lekceważąco ): Co ty gadasz?
Tuni: Znam go w przeciwieństwie do ciebie. 
Toni ( śmieje się ): Dlaczego miałby zabijać wampiry i niby jak? Przecież one same wychodzą.
Tuni: On ich nie lubi.
Toni: On mało kogo lubi.
Tuni: Ale wampirów szczególnie.
Toni ( rechocze ): Nie uwierzę, że taki mały kot nakłoniłby wampira do wyjścia na słońce. 
Tuni: Ty zawsze w nic nie wierzysz. W śmierć nie wierzysz. W boga też nie, a ja ci mówię, że on jest niezwykły i wiele potrafi.
Toni: Włóczkowy kot akurat?
Tuni: Z magicznej włóczki.
Toni: Bo tak ci kto powiedział. Wróżka Dusia? Ta idiotka.
Tuni: Zaraz cię zdzielę w drugie oko!

Tak. Za chwilę znów będą się bili, a ponieważ ja nie lubię patrzeć na bijatykę, oddalam się szybko.

P. S. Ciąg dalszy może nastąpi.


 









 

2 komentarze:

  1. Tak się zastanawiam kto straszniejszy: telewizor czy wampir. Duchy i wampiry już nieco odeszły do lamusa jako strasznie postacie. Chyba nadchodzą czasy, gdy bardziej przerazimy się telewizora niż ducha. Właściwie telewizor czy komputer jako podglądacz może nieźle przerazić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wampiry równie straszne jak ludzie. Jedni i drudzy mogą zrobić krzywdę. Telewizor sam w sobie i komputer nie są straszne. Tylko nagłe się ich pojawienie i dwaj dziwni panowie sprawiają takie wrażenie. Duchy pozostają jednak najbardziej przeraźliwe.
      Pozdrawiam :)

      Usuń