wtorek, 9 października 2018

Jesiennie.

Po raz kolejny jesień za oknami. Piękna, gdy jest ciepło i słońce świeci. Mieni się radosnymi barwami, a jednak nadal nie potrafię spojrzeć na nią w przyjazny sposób. Może przeszkadzają mi zbyt krótkie dni? Może dokucza pamięć minionych wakacji? I stąd moje myśli takie, nie inne? A właściwie jakie?


Zeschnięty

liść na drodze jak miłość na bruk wyrzucony.
Kiedyś zielony, teraz brązowy, nijaki.
Czas wyrył w nim dziury.
Pamięć piękna odeszła.
Zostały resztki zbędnych uczuć.


Martwa

Pochylasz się.
Chcesz mnie ożywić pocałunkiem.
Wyłowić z otchłani.
Krzyczysz.
Nie pozwalasz.
Nic z tego.
Uciekłam.
Nie wrócę.
Nie czekaj.

Obraz z tej strony.

 Bajka w wielkim mieście.

On i ona w jednej chwili ważni dla siebie.
Zakochani.
Ręce splatają razem z obietnicami.
Ile trwa wieczność? 
Wiosna, lato, jesień.
Namiętność spada z drzewa.
Mrok owija do snu ciała spragnione.


Jesienią

Las grzmi ciszą.
Wiatr śpiewa zamiast ptaków.
Słońce się gdzieś spieszy.
Dzień ucieka.
Kolory się bawią.
Mnie nie ma.
Zawinięta w koc
powoli przestaję istnieć.


Zielona herbata

Zawsze i wszędzie.
Nigdy i nigdzie.
Słowa przez wiatr wydrążone,
niepotrzebne 
nieaktualne,
wystrzępione.
Pod nimi wciąż ostre kolce.
Powoli zapominam, pijąc zieloną herbatę.


 
P. S. A jakie są Wasze uczucia związane z jesienią?






 

 

8 komentarzy:

  1. Piękna filiżanka :) faktycznie zapachniało jesienią

    OdpowiedzUsuń
  2. jesień uwielbiam za kolory, mgły, chłodek i krótkie dni, bo bez wyrzutów sumienia mogę wejść pod koc i czytać ... twoje wiersze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostatnie najbardziej mi się podoba :)

      Usuń
  3. Piękny wpis, poruszający... W tych wierszach jest jesienna melancholia, ale chyba i coś więcej... okruchy bólu, smutku, który jest w każdym z ans...
    Nie przestawaj istnieć, Aniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie delikatne te wiersze. Pasuje do nich ta zielona herbata :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje odczucia sa dość smutne - koniec, zniszczenie, śmierć😥 choć utwory bardzo mi sie podobają to ja widze jesień bardziej pozytwnie. Po pierwsze odpoczynek od upałów🌞, cieple i miekie swetry, koce😍 i wygoda i swoboda. Troche deszczu tez jej potrzebnego naturze szczególnie po gorącym lecie, wiec nawilzenie i regeneracja w pewien sposób.

    I krotki wierszyk odemnie( taki na kolanie pisany):
    Deszcz kroplami nawilży grunt marzeń
    To co wysuszone za lata odrodzi sie na chwile
    Zyciem zakwitnie raz jeszcze
    Nim w czerwieniach i żółciach utonie

    Chłód wiatru plaszczem cieplym zatrzymaj
    Okryj sie puchem wspomnień wakacji minionych
    Kubek hetbaty goracej posmakuj
    W jesiennej ciszy uslysz własne pragnienia

    😃

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja lubię jesień. Jestem trochę za bardzo nostalgiczną osobą i dlatego chyba. Jesień zmusza mnie do wspomnień i refleksji. Poszukiwanie "odpowiedniego" liścia, tego jednego, jedynego liścia-ideału...

    OdpowiedzUsuń