poniedziałek, 5 września 2016

Myślanki?

Rano zamiast maślanek czyli
bułek z maślanki zjadam myślanki.
Co to takiego?
Wyjaśnię za chwilę.

Obraz Jarosława Kukowskiego.

Jeszcze tego nie widzisz.
Zachwycasz się moim ciałem.
Nie wiesz,
że jestem stworem
do życia kiedyś powołanym.
Woda jest moim żywiołem.
Jeśli kiedyś się w coś
zamienię,
nie będzie to proch.
Jednak zanim to zrobię,
usidlę cię błyszczącym urokiem.
Nic cię nie obroni.
Chyba, że już teraz
nie będziesz patrzeć ani umysłem
ani okiem. 

Obraz Konstantina Kaceva.


Bywam kobietą
w czerwonym kapeluszu,
pełną animuszu,
ale rozmywającą się w snach.
Gdy się obudzisz,
już mnie nie ma
zostałam z przyjaciółką
równie namiętną jak ja.
Szukasz mnie.
Myślami błądzisz wokół
mego ciała.
Było takie pełne.
A teraz jest zaledwie
obrazem na twoich powiekach. 

Obraz Colette Calscione.






Spotkali się kiedyś
Pani Ptak z Panem Nietoperzem.
Od razu się pokochali,
chociaż on żył nocą,
ona ranem.
Zawsze znaleźli dla siebie czas.
Oni im zazdrościli.
Liczne knuli sieci,
by ją i  jego
złapać.
Zamknąć oboje
w klatkach.
Pana Nietoperza w klatce
jasności, 
Panią Ptak w ciemności.
Oni jednak im uciekli
i stworzyli własny
jasno-ciemny świat. 

Obraz Jarosława Kukowskiego.



Gdy już się otrujesz,
powiesisz,
samobójczej śmierci
posmakujesz,
znajdziesz się tam.
W mieście mroku
i strachu
będą czekały na ciebie
stwory, co ciebie nie rozumią.
Jesteś dla nich zabawką,
pokraką,
w najlepszym razie
myślanką,
obrazem, który się wiesza
na ścianie
i myśli się nim zwołuje
zagadkowe, ciemne, 
szare, czasem kolorowe,
lecz nie łudź się,
nie są dla ciebie.
To ty jesteś dla nich.
Oni bez końca cię piją,
jedzą.
Wiem, że mi nie wierzysz,
przekonaj się,
przekrocz koszmaru granicę
albo zacznij żyć dalej.

P.S. Już wszystko jasne. Myślanki to obrazy
       dające do myślenia. Neologizm
       stworzony przeze mnie na określenie
       surrealistycznych wizji.
       Te wizje są i zawsze będą inspiracją
       do moich, niekoniecznie łatwych wierszy.





 

2 komentarze: